Królewna Śnieżka na III Gali Baletowej Studia Point w Teatrze Ludowym w Krakowie

Witam!

W ubiegłym miesiącu miałam przyjemność wykonać stroje dla 9 baletnic wcielających się w rolę Królewny Śnieżki na Trzecią Galę Baletową Studia Point w Krakowie, która odbyła się 29.05.2016 roku w Teatrze Ludowym w Krakowie.

Strój składał się z body bez rękawów w kolorze nocnego nieba;-) do tego potrzebne były bufki do szybkiego montażu i demontażu, gdyż body było potrzebne do kolejnych układów;-) Stąd uszyłam same rękawki z dzianiny i ażurowej gumy, do której przywiązałam paski tiulu, dzięki czemu uzyskałam efekt 3D.

hdr

Tu bufka na podręcznej modelce;-) zaczepiona na czarnej gumce do ramiączka koszulki.

All-focus

Tu całe stadko puszystych bufek;-) z czerwonymi kokardkami obowiązkowo!

bufki_2

A tu komplet!

Spódnica uszyta żółtej satyny, aby na scenie była bardziej widoczna i błyszcząca, gdyż efekt na scenie najważniejszy:-) Spódnice uszyłam z koła, żeby nie krępować ruchów żadnej baletnicy! Bardziej baletowego stylu nadał żółty tiul doszyty do brzegu spódnicy.

sniezka1

Dookoła koka miały przywiązane czerwone wstążki z tej samej satynowej tasiemki, z której były kokardki na rękawkach.

Miało być zwiewnie, błyszcząco i delikatnie. Czy było oceńcie sami. Kiedy w końcu otrzymam więcej zdjęć z gali to też wkleję do posta.

Spódnice uszyłam na wymiar, więc żeby w garderobie się nie pomieszały, każdą zaopatrzyłam w metkę z imieniem. No…i wstążeczki do wieszaków:-)

Na dziś to tyle na temat Śnieżki!

Pozdrawiam Dynia!

Wianek komunijny, wianek na Pierwszą Komunię!

Witam!

Dwa tygodnie temu postanowiłam kupić wianek do sukienki komunijnej dla córki, z braku czasu nie chciałam go robić sama … Córka wybrała śliczny, delikatny (w przeciwieństwie do niektórych w sklepach z dewocjonaliami) i oczywiście ręcznie robiony, bo takie rzeczy lubimy najbardziej;-) !!! Pani znana na facebook’a jako „wstążką malowane” osobiście przywiozła nam go z daleka i…okazało się, że jest dużo za mały. Córka jest duża…to prawda!!! Czas naglił, a ja nie miałam czasu kombinować i postanowiłam spróbować uwić jej taki sam tylko większy.

Obręcz zrobiłam na wymiar z…słodka tajemnica;-))) owinęłam wstążką szyfonową i naszyłam takie tam koraliki na żyłce, potem kokardę pojedynczą…

wianek_0

Następny wieczór poświęciłam na przyszycie reszty kwiatków i wianek gotowy.

wianek_2

Bardzo spodobała mi się ta zabawa. Obejrzałam w czasie ostatnich dni wiele wianków i jeszcze jeden na pewno mnie czeka dla młodszej córki…to za kilka lat, ale jakby się komuś coś wymarzyło wcześniej to zapraszam;-)))

Oczywiście oferuję obręcze na wymiar, a dodatki według uznania.

Pozdrawiam Dynia

Wiosenny płaszczyk – wymiana ozdobnych tasiemek

Witam w deszczową niedzielę:-)

Przy okazji zwężania jeansów dostałam też wiosenny płaszczyk pewnej małej dziewczynki. Był kupiony dla starszej córki, ale po dłuższym czasie ozdobne tasiemki zrobiły się niezbyt atrakcyjne:-) stąd pomysł z ich wymianą na nowe. Wyglądały tak:img_20160305_161300_1

Nabyłam nową tasiemkę rypsową, różową, szerszą i węższą na kokardki:-) Mankiety musiałam rozpruć, żeby dokładnie „wydłubać” starą tasiemkę. Przy okazji, było mi też łatwiej podłożyć mankiety pod stopkę w maszynie.

img_20160305_161835_1

Po wymianie łączyłam mankiecik ręcznie, ściegiem „materacowym”. Dzięki temu łączenie jest niewidocznie.

img_20160308_145640_1

Zdjęcie niezbyt udane, ale to wina pogody;-) Jednak efekt końcowy zadowalający!

Pozdrawiam Dynia

Zwężanie jeansów w biodrach i w pasie…

Witam!

Jedna z moich koleżanek jest bardzo szczupłą osobą. Takie koleżanki też się zdarzają pomimo urodzenia dwójki dzieci. Nie wiem jak Ona to robi, ale jednak DA SIĘ:-)

Kupiła kiedyś jeansy i mimo zwężania ich wzdłuż nogawek, ciągle były za szerokie i wisiały…:-) i na Niej i w szafie, bo chodzić się nie dało… postanowiła im dać ostatnią szansę i przekazała mi „materiały naukowe” do przeróbki.

Oczywiście, nikt mi wcześniej nie mówił jak to zrobić więc kombinowałam. Najpierw zafastrygowałam na modelce z zewnątrz, aby zaznaczyć ile można zwęzić maksymalnie. Trenuję fastrygowanie, które zawsze wydawało mi się zbędne, a jednak czasem się przydaje i warto poświęcić na nie czas.

img_20160305_161617_1

Spodnie były wcześniej zwężane wzdłuż nogawek, więc fastryga kończy się na wysokości bioder. Potem zaznaczyłam w środku różową fastrygą i wyprułam zieloną:-) Odprułam też pasek nad zwężeniem na około 10 cm. Zwęziłam w biodrach do kieszonki na „drobiazgi”, której właścicielka nie chciała utracić, bo śliczna:-) Po nogawkach też pojechałam około 1 cm, aby lepiej wymodelować.  Zaobrębiłam w środku i zrobiłam stebnowanie zabezpieczające lub ozdobne, jak kto woli:-) na biodrach.

img_20160313_110837_1

Potem zajęłam się paskiem. Chciałam, żeby był jak najbardziej płaski, aby nie gniótł w te szczuplutkie bioderka:-) Pasek był uszyty z dwóch kawałków materiału, więc każdą część (zewnętrzną i wewnętrzną) paska połączyłam w innym miejscu, aby szwy po zwężeniu się nie pokrywały. Dzięki temu nie ma dużego zgrubienia, jednak jeans jest bardzo twardy i miejscami nawet mój wysłużony Łucznik 878 nie dał rady. Musiałam użyć małych kleszczyków do zrobienia ozdobnego stebnowania na pasku. Zabawę miałam przednią:-) Lubię, kiedy niemożliwe staje się możliwe:-))) Dzięki kleszczykom, wzmocniłam również nicią w niewidocznym kolorze przeszycie, chociaż żadnych nadmiernych naprężeń się nie spodziewamy:-)

img_20160313_110751_1

A tu drugi bok z zewnątrz:

img_20160313_110817_1

Ostatnia szansa wykorzystana w pełni, bo koleżanka zadowolona i jeansy już oglądają światło dzienne!

To cerowanie, było fabryczne. Teraz takie dziurawe jeansy podobno w modzie:-)))

Pozdrawiam Dynia

Serce zabawka, serce zawieszka, wypchane serduszka walentynkowe:-)

Dobry wieczór!

Jakiś czas temu dostałam w prezencie nową maszynę Janome Jubileuszową:-) i ją ostro testuję:-) Dużo się uczę, a w ramach nauki szycia wypchanych zabawek uszyłam moim dziewczynom serduszka z okazji lutowych „walentynek”. Akurat był pod ręką różowy materiał więc narysowałam, wycięłam, przeszyłam i wypchałam takie jedno serducho. Jak zobaczyły, musiałam wycinać i szyć szybko drugie:-) Wzoru nie miałam to jedno jest odrobinę większe od drugiego, ale nie zauważyły:-)img_20160207_094321_1

Pozdrawiam Dynia

Straszna łatka;-) na kolanie

Witam!

Kolejna „fala” zdjęć gotowa:-) Dużo się działo u mnie w tym roku, więc miałam krótką przerwę:-)))

W styczniu załatałam jeansy młodszej córce. Podszyłam filcem od spodu. Oczka z białej bawełny i jeansowe źrenice. Nie byłam zadowolona z efektu, ale ona chodzi w nich do dziś i jest bardzo szczęśliwa. Koniec nogawki jest już nad kostką, ale jej to zupełnie nie przeszkadza. Przez ostatnie 3 lata nie mogłam jej zmusić do ubrania jakichkolwiek spodni, a tych nie chce oddać do prania:-)img_20160107_115048_1

Do dziś filc się lekko mechaci, ale wystarczy oskubać i paszcza jak nowa:-)

Podoba się?

Pisz: handmadebydynia(at)op.pl

Kolejna czapka a’la Bob Marley:-)

Witam!

Kolejna czapka a’la Bob Marley:-) Ta zrobiona na okrągło dla Tajemniczego Pana z Największego Miasta w naszym kraju. Mam nadzieję, że jest zadowolony:-)

img_20151217_114726_1

Podoba się?

Zostaw komentarz:-)

Dynia

Komin męski grafitowy

Witam w sylwestrową noc:-)

Jak widać bawię się doskonale:-))) Wszyscy jesteśmy chorzy więc siedzimy w domku, tańczyć nikt nie ma siły a confetti zrobiliśmy z chusteczek:-)…ale w Nowym Roku urządzimy bal karnawałowy i sobie odbijemy:-)

Komin wspomniany w tytule zrobiłam mężowi do czapki, którą już kiedyś pokazywałam. Teraz są razem na jednym zdjęciu „ogrodowym”:-)

dsc05711_1

Czapka bez pompona i komin wąski wedle życzenia, bo mąż jest z natury „minimalistą”:-)

Komin zrobiony w poprzek, pierwszy raz w życiu, ale mimo tego szew z tyłu bardzo delikatny wyszedł. Komin też bardzo miły, bo to oczywiście Himalaya Everyday dwa kolory zmieszane. Druty nr 9. Czapkę chyba na drutach nr 6 robiłam, ale mało dokładne notatki mam:-)

Życzę dużo zdrowia, prawdziwego szczęścia i zmian na lepsze dla Wszystkich Czytelników i Czytelniczek!!!  I co tam i sobie też życzę:-)

Dynia

Baktus II;-) jako dodatek do „mojej” czapki…

Witam!

Dawno nie pisałam i znów będę nadrabiać;-)

Baktus II, prawie jak Król Baktus Drugi. Zakochałam się w tym szaliku. No cóż, i mnie się czasem zdarzy;-) Nie pamiętam czy już o tym pisałam, ale uważam, że to szalik doskonały!!!

Dziś głowa pojechała na wycieczkę do ogrodu Babci;-) 

dsc05719_1

Baktus układa się doskonale, wygląda świetnie i zakrywa co trzeba, ani kawałek szyjki nie zmarznie, a kiedy wieje można zakryć nos…

Komplet do skonfiskowanej mi niedawno przez córkę czapki :-)

Podoba się? Napisz komentarz;-)

Pozdrawiam Dynia

Poduszki matematyczne dla przedszkolaków:-)

Witam, po dłuższej nieobecności:-)

To nie znaczy, że leniuchowałam! Dziś pokażę pracę, którą przygotowałam na konkurs do przedszkola. Konkurs oczywiście dla rodziców, bo ja edukację w takim przybytku dawno ukończyłam…i to z dyplomem:-)

Zadaniem rodziców było przygotowanie pomocy do zajęć matematycznych dla przedszkolaków. Już na pierwszym zebraniu Pani wspomniała, że w listopadzie będzie konkurs i w ciągu sekundy przyszło mi do głowy takie cudo. Przedsięwzięcie przekroczyło mój skromny budżet i do dnia złożenia prac mój plan został zrealizowany w 2/5, ale za to jak będę miała możliwości finansowe to pozostałe 3/5 doszyję i dołączę do prezentu dla przedszkolaków:-) Bo oczywiści pomoce zostają w grupie naszego dziecka!

Tkanina bazowa to 100% bawełna w kolorze jasnego jeansu. Strona pierwsza poszewki przedstawia cyfry i liczbę 10. To przemyt, bo programie przedszkola dzieci nie mają nauki cyfr, więc mogą je mimowolnie zapamiętać:-) … tylko „cicho…sza” bo będę na grochu klęczeć za karę:-)dsc05663_1

 

Druga strona najważniejsza, bo tam czeka na nich dużo nauki! Naszyłam na każdej taką ilość elementów, jaką przedstawia liczba na rewersie. Figury geometryczne są w czterech kształtach, czterech kolorach i dwóch wielkościach. Wycięłam je z tkaniny kostiumowej, bardzo miłej w dotyku i lekko „mechatej”. Nazywa się wiskoza i jest zrobiona w większości z celulozy. Ot, taka ciekawostka. Miała nie farbować, ale przed szyciem dekatyzowałam ją kilkakrotnie zanim przestała:-)

dsc05675_1

Całość zapakowałam do wielkiego pokrowca z nieprzemakalnego materiału, który to będzie im służył również jako pufa do siedzenia, materac do leżenia lub stolik do zabawy:-) Już sami na pewno coś wymyślą. Po co nieprzemakalny? Starsza córka do dziś wspomina „wypadki” na przedszkolnych pufach:-) Ten można uprać, a zawartość pozostanie nietknięta!

Panda rządzi pod galerią aniołków, więc wpakowała mi się do

dsc05676_1

zdjęcia…

Pokrowiec nie był zaplanowany tylko uszyty w ostatniej chwili, stąd zamek dwustronny jest w kolorze grafitowym, ale równo wszyty to może nie będą marudzić:-)

dsc05682_1

 Doszyłam też paseczki, aby łatwiej było odsuwać zamek a przy okazji można zawiesić całość na jakimś haczyku.

Podoba się? Zostaw komentarz…

Pozdrawiam Dynia